testy kosmetyków

Antycellulitowa gąbka do masażu

Cellulit to zmora niemal każdej kobiety. Gdy nas dopadnie popadamy w depresję i testujemy wszystko co wpada nam do rąk, a może pomóc w walce z obrzydliwą skórką pomarańczową.

Kremy antycellulitowe, żele, peelingi do ciała -  wygładzamy skórę, wklepujemy tony kremów, a tak naprawdę pierwszym krokiem walki z tą przypadłością powinien być masaż.

Jeśli jeszcze nie odkryłaś taniej jak barszcz gąbki do masażu firmy Syrena, pędź do drogerii, bo to najtańszy i co najważniejsze niezmiernie skuteczny sposób walki z cellulitem. Gąbka antycellulitowa Syrena nie jest tak miękka jak normalne gąbki do mycia ciała. Jej struktura jest twarda i bardziej ostra.

I o to chodzi, przecież musimy nią pobudzić krążenie podskórne, co z kolei jest podstawą do redukcji skórki pomarańczowej. Powiem więcej,  taka ostra gąbka daje bardzo miłe doznania, przynajmniej mi.

Zwykłe gąbki wyrzuciłam do śmieci, bo mizianie nimi nie jest tym co lubię.

Masaż gąbką antycellulitową, nawilżoną żelem pod prysznic, sprawia mi zwyczajnie frajdę. Czuję mrowienie podskórne, gdy masuje nią uda, ramiona i resztę ciała. Wreszcie mam wrażenie dogłębnie umytego i wypeelingowanego ciała. Masaż nią mnie relaksuje. Gąbki Syrena warto używać przynajmniej co drugie mycie, jeśli chcemy skutecznie zwalczać cellulit. Każde udo powinno być masowane gąbką kilka minut.

Nie zapominajmy o pupie, która po masażu stanie się gładziutka jak brzoskwinka. Po kąpieli i masażu wcieramy w ciało żel antycellulitowy lub inny krem ujędrniający. Skóra pobudzona masażem i rozgrzana lepiej wchłonie wszelkie substancje czynne. Na początku bałam się masażu, bo mam delikatne uda i skórę naczynkową, ale zupełnie niepotrzebnie. Gąbka zastępuje mi klasyczny peeling, którego używam teraz rzadziej odkąd masuję się Syreną. Skóra jest wygładzona, uda bardzie sprężyste. Polecam, tym bardziej, że gąbka kosztuje tylko 3 zł, więc chyba warto zaryzykować.

Tagi: , , , ,

Dodaj swój komentarz