Farba Sanotint Light
Po nieudanym eksperymencie fryzjerskim i obcięciu ich na boba, zaczęłam zapuszczać włosy na nowo. Jako,że poszła precz większa część mojej fryzury, postanowiłam też zadbać o nią na nowo. Jedynym plusem całej akcji pod tytułem „nowy fryz”, było to, że włosy, które zaczęły mi odrastać były o niebo lepsze od tych, które nosiłam lat naście. Dlatego też po prawie półrocznym odwyku żal mi było ładować w nowe włoski kolejną porcję chemii.
Pomyślałam, by zmienić sposób koloryzacji włosów na mniej inwazyjny, czyli pójść bardziej w stronę natury.
Długo zbierałam się do zakupu włoskiej farby Sanotint, która szumnie jest reklamowana jako farba naturalna. Owszem, farba niezaprzeczalnie ma w swoim składzie substancje i wyciągi naturalne, więc może poczyni mniejsze zło na głowie, niż farby oparte tylko na chemii. Jeśli jednak ktoś jest alergikiem i szuka prawdziwej farby naturalnej, bo na chemię reaguje podrażnieniami, pozostaje mu tylko henna.
Posted: Maj 19th, 2011 under Farbowanie włosów, Świat kosmetyków.
Comments: 4




Jak wspomniałam zima to dla moich warg oraz rąk najcięższy z okresów. Cienka skóra dłoni szybko łapie każdy mróz i daje znać w brzydki sposób. Obok pomadek ochronnych krem do rąk to mój podstawowy kosmetyk bez którego nie ruszam się z domu.
Zimą moje usta i dłonie dają sobie znać w najgorszy ze sposobów.