Podkład Pan Stik
Zacznę od tego, że nie lubię na twarzy podkładów. Ma wrażenie, że moja buzia wręcz dusi się pod tą warstwą kosmetyczną. Możliwe, że niechęci takiej nabyłam patrząc swego czasu na twarze młodych dziewczyn, które zamiast podkreślać swe atuty makijażem, czyniły rzecz odwrotną.
Chyba każdy się ze mną zgodzi, że nie ma nic gorszego niż kobieta z niewłaściwie dobranym kolorem podkładu.
Niestety będąc modą dziewczyną nie mogłam sobie pozwolić na kosmetyki z najwyższej półki i na obstrzał poszła tak zwana półka średnia. Pamiętam, że był to podkład Max Factor gremialnie reklamowany w telewizji jako naturalny i niewidoczny. Omamiona reklamą kupiłam go i ja, licząc na look niczym z okładek kolorowych pism.
Zadowolona rozdziewiczyłam podkład aplikując go na twarz po czym wyruszyłam w miasto. Oniemiałam, gdy zobaczyłam swoją buzię w jednym z luster wystaw sklepowych. Pomarańczowa buzia, podkład niemiłosiernie świecący się, sprawiający wrażenie zważonego. Ohyda! Buzia w dół i szybki powrót do domu. Woda, mydło i przysięga, że nigdy więcej!
Tamtego dnia przestawiłam się na same korektory albo podkłady w formie sztyftu. Niestety pewnego dnia zabrakło mego ulubionego korektora w sklepie i ekspedientka poleciła mi podkład w sztyfcie Pan Stik Max Factor. Nie wiem czy zużyłam choć jedną trzecią tego kosmetyku, który okazał się być zupełnie nieadekwatnym do mej cery.
Moja buzia to przykład wymagającej cery mieszanej, czyli takiej , która ma tendencję do błyszczenia się akurat wtedy, gdy tego nie chcemy.
Pan Stik podkreślał każdą niedoskonałość mojej cery, każdy por i każdą suchą skórkę.
Tworzył na mojej buzi skorupę, ciężką i bardzo widoczną. Po kilku minutach błyszczałam się, a buzia wyglądała na nieświeżą i zmęczoną. Chyba nie mam szczęścia do kosmetyków tej firmy, bo ten podkład w sztyfcie był ostatnim zakupionym pod szyldem Max Factor.
Dla mnie Pan Stik to kompletny kosmetyczny niewypał, bo mam kapryśną cerę. Dla cer suchych być może okaże się ideałem, bo czytałam wiele pochlebnych recenzji na ten temat. Ponoć co kilka minut sprzedaje się na całym świecie podkład Pan Stik. U mnie nie zagości już nigdy.
Tagi: max factor, pan stik, podkład, podkład w sztyfcie
Wpis dodano: Wrzesień 17th, 2009 w kategorii Świat kosmetyków.
Komentarze: jeszcze nie ma
Dodaj swój komentarz