Bibułki matujące
Jestem idealna – która z kobiet może tak o sobie powiedzieć? Chyba tylko Doda albo panie, które patrzą na nas z okładek kolorowych pism. Nie mówię tu o prawdziwych paniach, które są na tych zdjęciach, a ich doskonalszych siostrach, sztucznych wytworach Photoshopa. Myślę, że gdyby te sztuczne kobiety potrafiły mówić, mogłyby wygłosić taką formułkę: jestem idealna. Jestem idealna, bo większość kobiet chce być taka jak ja. Jestem idealna, bo nie istnieję, takich kobiet nie ma.
Ja nie jestem idealna, walczę z cellulitem, z tłustymi powiekami, z sobą walczę.
Myślę, ze to dobrze, bo gdy kobieta osiada na laurach i godzi się na taka jaka jest, to przestaje ją cokolwiek obchodzić. Wygląd też. Magazyny kobiece fundują nam piękne i niedoścignione wzory na swoich okładkach, jednocześnie w środku nawołując: bądź sobą, zaakceptuj siebie. Schizofrenia. Walka potrafi być też przyjemna.
Posted: Lipiec 30th, 2009 under Świat kosmetyków.
Comments: none