Kocie oko firmy ArtDeco
Nie zawsze umiałam pomalować perfekcyjnie swoje oczy. Powiem więcej makijaż oczu pewno do tej pory nie jest w mym wykonaniu mistrzowskim, ale cieszy mnie eksperymentowanie z kosmetykami, osiąganie różnego efektu końcowego.
Jestem na etapie ciągłego uczenia się mimo trzydziestu lat na karku.
Ale jak mawiają, na to nigdy nie jest za późno. Kreski w makijażu oczu odkryłam stosunkowo niedawno. Zawsze kojarzyły mi sie one z przerośniętą wulgarnością, dopóki nie zobaczyłam naprawdę perfekcyjnych kresek u swojej znajomej. Coś pięknego! Anita zawsze byłą kobietą z klasą, nic więc dziwnego, że makijaż miała na tym samym poziomie. Teraz już wiem, że dobrze zrobiona kreska na oczach to efekt wprawy i trzeba czasu, by dojść w tej sztuce do perfekcji. Oprócz tego trzeba mieć wrodzone wyczucie estetyki, bo nasz makijaż odzwierciedla zazwyczaj to co dzieje się w nas samych.
Posted: Październik 26th, 2009 under Świat kosmetyków.
Comments: none