Wodoodporna mascara ArtDeco
Odkąd pamiętam używam wodoodpornych tuszy do rzęs, bo lubię mieć pewność, że tusz trwa na swoim miejscu mimo upływu czasu.
Raz w życiu zdarzyło mi się zaliczyć niemiłą wpadkę związaną z tuszem, co dało mi do myślenia. Nikomu nie życzę takiego rozczarowania.
Drogi tusz, a efekt pandy wyszedł niczym z obrazka. Tłumaczy mnie tylko to, iż byłam młoda i na tak zwanym etapie poszukiwania tuszu idealnego, czyli w sam raz dla mnie, i na moje potrzeby uszytego. Otóż od zawsze kupowałam tusze z tak zwanej górnej półki, bo wydawało mi się, ze na tym nie wolno oszczędzać. Wolę tańsze balsamy do ciała, czy szminki do ust, ale tusz i podkład musi być najlepszy na jaki mnie stać. Generalnie jest to bardzo słuszna zasada, bo droższy kosmetyk to zazwyczaj lepsze badania i lepszej jakości składniki. Co za tym idzie – równie dobry efekt wizualny.
Mam z natury gęste, ale krótkie rzęsy, więc zależy mi na ich wydłużeniu i trwałym efekcie końcowym. Jestem wierna od lat tuszowi jednej marki, ale pewnego razu zdarzyło mi się od tej zasady odstąpić. Otóż wyjeżdżając na ważną dla mnie uroczystość nie włożyłam do kosmetyczki swego ulubionego tuszu. Byłam zrozpaczona, ale jak to w takich sytuacjach bywa, poratowała mnie najbliższa osoba, czyli moja mama.
Wyciągnęła tusz do rzęs ArtDeco i własnoręcznie wykonała mi makijaż oczu.
Perfect Color Mascara, bo tak dokładnie nazywa się ten wodoodporny tusz ArtDeco, spisał się na medal. Gdy spojrzałam do lusterka, zobaczyłam fajnie umalowane i wydłużone rzęsy w idealnie czarnym kolorze. Wyglądało to tak, jakbym miała o połowę więcej rzęs. Pomyślałam sobie, ok, może i efekt jest fajny, ale na pewno tusz nie wytrzyma długo. Przyznam,że przez to uczucie czułam się dość niekomfortowo,ale gdy po kilku godzinach spojrzałam do lusterka, naprawdę się zdziwiłam.
Wszytko było na swoim miejscu, nie się nie osypało, nie było żadnych podkówek, ani tym bardziej efektu pandy!
Wieczorem, przy zmyciu makijażu, był tylko jeden pyłek, gdzieś w kąciku oka. Ale to zdarza się nawet w moich wysokopółkowych tuszach do rzęs. ArtDeco zrobiło naprawdę fajną wodoodporną mascarę,w dodatku bardzo przystępnej, nieprzekraczającej stu złotych, cenie. Teraz, gdy skończy mi się mój tusz do rzęs, kupie sobie właśnie tą mascarę, choćby po to by pomalować rzęsy czymś innym. Polecam ten tusz, bo to naprawdę dobry kosmetyk, idealny dla wymagających kobiet.
Tagi: drogi tusz, efekt pandy, krótkie rzęsy, tusz do rzęs ArtDeco, wodoodporny tusz
Wpis dodano: Maj 25th, 2010 w kategorii Świat kosmetyków.
Komentarze: jeszcze nie ma
Dodaj swój komentarz